Świadome przewodnictwo

Michalina Palarz-Prochal
hodowla z Radockiej Góry
www.radocka.pl

Malamut to pies z osobowością. Bywa, ze nie łatwą, ale fascynującą jak niezmierzone przestrzenie śniegów Alaski, na których niestety głos człowieka bywa często prawie niesłyszalny, zagłuszany przez zapach dzikiej zwierzyny, wycie pobratymców, lodowaty wiatr gwiżdżący w uszach podczas szalonego biegu gdy  gna go tęsknota za horyzontem….

MALAMUT – PIES NIEZALEŻNY

Wstęp może nieco poetycki, ale jak inaczej wyrazić to, co zachwyca nas w malamucie….. Niestety trzeba także zdawać sobie sprawę z trudnej prozy codziennego z nim życia. Specyficzny charakter malamuta wynika ze słabszej  jego domestyfikacji w porównaniu do innych ras. Jeżeli cechy neoteniczne psów z innych grup upodabniają je do 2 – 3 miesięcznych szczeniąt wilka, to malamut zachowuje się (i wygląda) jak 6 miesięczny wilczek.  Należy on bowiem do typu psów pierwotnych, u których zachowania łowieckie (tzw. łańcuch łowiecki) zostały w pełni zachowane. Postawię kontrowersyjną może nawet tezę – człowiek nie jest mu konieczny do życia i przetrwania (mam na myśli oczywiście życie w hipotetycznych warunkach naturalnych, a nie cywilizowanym świecie). A zatem zbudowanie więzi z malamutem wymaga od przewodnika, by stał się dla psa niezbędnym ogniwem pośredniczącym pomiędzy potrzebą a jej zaspokojeniem. Wszystkie wzmocnienia muszą zatem przechodzić więc przez jego ręce.

Jest to oczywiście sytuacja idealna, w praktyce wręcz niemożliwa do osiągnięcia, gdyż nie bierze się tu pod uwagę po pierwsze zachowań samonagradzających się, po drugie -  jesteśmy tylko ludźmi i każdemu zdarza się czegoś nie zauważyć, o czymś zapomnieć, czy po prostu nie być w dyspozycji. Tym bardziej jednak warto próbować realizować zasady świadomego  przewodnictwa. Znam wprawdzie osoby, które doskonale dają sobie radę nawet ze stadem malamutów nie podpierając się przy tym żadną wiedza teoretyczną. Są to jednak wyjątki obdarzone darem niesamowitej intuicji w kontakcie z psami. Innym właścicielom wiedza teoretyczna może się przydać – konsekwentnie stosowana na pewno pomoże, a pewne jest, że nie zaszkodzi naszej relacji z psem, gdyż nie ma tu propozycji użycia jakichkolwiek bodźców awersyjnych.

DWIE NACZELNE ZASADY W PRACY Z MALAMUTEM

I. Kontrola zasobów

Podstawą skutecznej pracy wychowawczej jest tak zwana kontrola zasobów, czyli wszelkich dóbr służących zaspokojeniu jego potrzeb. Dysponując w świadomy sposób zasobami wykorzystujemy je w relacjach z czworonogiem jako wzmocnienia pozytywne czyli nagrody. W ten sposób mamy wpływ na kształtowanie prawdopodobieństwa wystąpienia danego zachowania zwierzęcia.

II. Kontrola konsekwencji

Równie ważna, jak kontrola zasobów, jest kontrola konsekwencji, czyli ścisłe przestrzeganie wyznaczonych reguł i zasad  we wspólnym życiu psa i człowieka, oraz świadome przewidywanie efektów różnych zdarzeń.
Praktyczne stosowanie obydwu zasad przedstawiam poniżej

TRZY ETAPY PRACY Z MALAMUTEM

Podział ten jest dość arbitralny, gdyż jak zobaczymy dalej, zakresy poszczególnych działów częściowo pokrywają się, a na pewno są od siebie ściśle uzależnione. Dotyczą podstaw pracy z psem i jego wychowania. Każda interakcja psa czy to ze środowiskiem zewnętrznym czy to z człowiekiem niesie za sobą zawsze jakiś skutek – przyjemny, nieprzyjemny lub obojętny. Na wychowywanie nigdy zatem nie jest za wcześnie (dolną granicę czasową wyznacza jedynie zdolność układu nerwowego psa do tworzenia stabilnych odruchów warunkowych – co ma miejsce  ok. 49 dnia życia). Dawniej mówiło się, że naukę psa można zacząć od 6 miesiąca życia. Określenie takiej granicy wynikało ze stosowanych metod awersyjnych – np. obroży zaciskowej, której ze względów bezpieczeństwa nie wolno stosować u młodszych psów. Tego rodzaju sposoby nauki na szczęście odchodzą do lamusa. Poza tym, że są wątpliwe etycznie to towarzyszą im jak się okazuje, wielorakie czynniki ryzyka – efekty nauki są krótkotrwałe, w stresie trudniej przebiegają procesy uczenia się, karcenie nie niesie z sobą informacji o pożądanym zachowaniu, często pojawia się eskalacja bodźców awersyjnych, istnieje możliwość wystąpienia zachowań obronnych, zaufanie do przewodnika zostaje nadwyrężone, itd.

I. Zdobywanie zaufania oraz nauka podstawowych komend z wykorzystaniem technik nagradzania.

Chcąc zdobyć zaufanie psa i stać się dla niego ważną osobą, musimy wiedzieć, jakie są jego potrzeby, co jest dla niego nagrodą i w umiejętny sposób ją podawać.

Najpopularniejszą  nagrodą  jest nagroda pokarmowa. Malamut kocha jeść. Jeśli nie popełniamy błędów w zarządzaniu tym podstawowym zasobem, dysponujemy „poważnym argumentem” w procesie wychowawczym. Największy błąd – jeśli to pies, a nie my ma kontrolę nad zaspokajaniem swojej potrzeby pokarmowej, czyli nieograniczony dostęp do pełnej miski (jedzenie wtedy przestaje być nagrodą). Proponuję wykorzystać karmienie psa jako najprostszy sposób budowania więzi i zaufania. Aby tak się podziało, to nie miska ma „dawać” jedzenie, tylko nasza ręka. Polecam karmienie wyłącznie z ręki. Jest to doskonała okazja do uczenia psa skupienia uwagi na przewodniku i wprowadzenie do szkolenia metodą klikerową (spojrzenie na przewodnika -> klik -> kęs,… spojrzenie na przewodnika-> klik-> kęs, itd). Jeśli chodzi o techniczną stronę zagadnienia, najlepiej przygotować sobie dzienną dawkę karmy (na podstawie podanej przez producenta zalecanej ilości dla aktualnego wieku pieska i jego docelowej wagi) i podawać ją w sposób odpowiednio rozłożony w czasie. Dzięki temu  po pierwsze nie przekarmiamy psa dodatkową (często niekontrolowaną) ilością smakołyków podczas ćwiczeń, po drugie pokarm pozostaje  dla niego zawsze motywatorem. Część karmy przeznaczamy na nagrody podczas sesji z klikerem, a część na pracę poza sesjami – nagradzamy np. przybiegnięcie na nasze zawołanie, załatwienie potrzeby fizjologicznej w odpowiednim miejscu, wykonanie w warunkach pozasesyjnych komendy wyuczonej uprzednio w sesjach. Sami zauważymy, że to co nazywamy pracą z psem, jest dla niego wspaniałą zabawą, a szybkością nauki prezentowaną przez zmotywowanego malamuta będziemy wręcz zaskoczeni. Tego rodzaju ćwiczeniabudują więź z psem,  jak  również tworzą sposób komunikacji ze zwierzęciem,  który bardzo nam się w przyszłości przyda.

Kolejny rodzaj wzmocnienia pozytywnego, to nagroda socjalna. Określamy w ten sposób przyjemności, które pies może czerpać z przebywania w naszym towarzystwie. Na przykład: pieszczota, pochwała słowna, wspólna zabawa. Malamuty z reguły bardzo lubią się bawić. Może to być zabawa piłką, sznurem, itp. Bawienia się pies jednak także musi się nauczyć i uznać człowieka, za tak rewelacyjnego towarzysza zabaw, że najwspanialsze harce i zabawy dzieją się dopiero razem z nim. Toteż najatrakcyjniejsza zabawka używana jest  tylko podczas wspólnej zabawy, z naszej inicjatywy (znowu pojawia się więc nam tutaj pojęcie kontroli zasobów!) Tylko wtedy jest ona motywatorem – tego rodzaju wspólna zabawa może bowiem doskonale pełnić funkcję nagrody.

Na potrzebie eksploracji środowiska, która jest u malamuta bardzo wyraźnie zaznaczona, bazuje nagroda środowiskowa. Malamut jest psem ciekawym świata, a to co dzieje się dookoła jest bardzo atrakcyjne. Postarajmy się to wykorzystać! Już same w sobie wspólne spacery budują więź. Podkreśliłabym tutaj słowo „wspólne”. Ważna jest w tym czasie interakcja między człowiekiem a psem… .ale tu już przechodzimy do kolejnego zagadnienia.

II. Uniemożliwienie samodzielnej eksploracji środowiska (oraz innych niepożądanych zachowań)

Przyglądając się historii ras pierwotnych, temu jak żyli przodkowie naszego malamuta, zauważamy jak bardzo psy te musiały być samodzielne, by zadbać o swoje przetrwanie. Jak podaje literatura, zimową porą malamuty pracujące w zaprzęgach były przez ludzi utrzymywane, natomiast latem puszczano je luzem, by same zdobywały sobie pożywienie. Na pewno tym właśnie możemy tłumaczyć ich olbrzymią samodzielność i inteligencję przystosowawczą. Co z tego wynika dla naszych rozważań? Otóż, jeśli pozwolimy psu na samodzielne wycieczki – do czego niestety malamuty przejawiają skłonności – tracimy wiele z efektów pracy nad budowaniem więzi. Jeśli to natomiast my będziemy decydować o czasie wspólnych wypraw, proponować zabawy podczas spacerów, inicjować atrakcyjną aktywność ruchową – zyskujemy wiele jako przewodnicy. Omawiając tę kwestię świadomie kładę nacisk na słowo „uniemożliwienie”. Jest bowiem taka prawidłowość psychologiczna, że jeśli coś nie jest możliwe – w przeciwieństwie do zabronione – jednostka nie ma tendencji do poszukiwania rozwiązań.  Lecz jeśli choćby raz się uda, możemy być pewni, że kolejne rozwiązania  także prędzej czy później się znajdą.  Przekładając to na konkretną sytuację – jeśli malamutowi uda się choćby raz samodzielnie oddalić od nas, podkopać pod ogrodzeniem, przeskoczyć płot, itp, tendencja taka mu pozostanie – mimo jakichkolwiek zakazów ze strony człowieka, czy poprawiania ogrodzenia. Na pewno znajdzie sposób, żeby zrobić to kolejny raz. Uniemożliwienie jest zresztą najskuteczniejszym sposobem zapobiegania powstawaniu wszelkich niepożądanych zachowań. Tak zwane „uniemożliwienie” omówiłam  tutaj jedynie skrótowo w kontekście specyfiki rasy. Wymaga ono ze strony przewodnika odpowiedniej/przemyślanej organizacji środowiska w którym przebywa pies orazproaktywnej postawy w procesie wychowania. Przewodnik proaktywny przewidując konsekwencje różnych zdarzeń, zapobiega niechcianym zachowaniom psa. Znacznie mniej skuteczne jest działanie tzw. przewodnika reaktywnego, który reaguje dopiero wtedy, gdy pies już zaprezentuje zachowanie niepożądane.

III. Stosowanie na co dzień zasady „nic za darmo” jako sposób utrwalania wyuczonych zachowań w zmiennych sytuacjach

Załóżmy, że dotychczasowa praca z psem przebiega pomyślnie. Wypracowaliśmy system wzajemnej komunikacji, tzn. pies rozumie komendy, które podajemy, a my dysponujemy szeroką gamą wzmocnień. Najważniejsze staje się teraz utrwalanie efektów nauki. Należy to robić stopniowo, krok po kroku, wykorzystując  jego wyuczone umiejętności w codziennym życiu – tak by pies miał zawsze szansę na odniesienie sukcesu w sytuacji zadaniowej. Jedynie systematycznie kontynuując pracę w zróżnicowanych warunkach środowiskowych i w obecności różnych rozproszeń jesteśmy w stanie utrwalić wyuczone zachowania. Z moich obserwacji wynika bowiem, ze tak jak malamut szybko się uczy, tak utrwalenie efektów nauki, by wykonał przynajmniej 5/10 razy to, o co go prosimy (nie sprawiając przy tym wrażenia, że musi przemyśleć, czy mu się opłaca) jest procesem długotrwałym i wystawiającym nieraz cierpliwość człowieka na poważną próbę. Polecam stosowanie sprawdzonej zasady, która brzmi „nic za darmo”. Polega ona na tym, że zawsze, zanim spełnimy to, czego pies w danym momencie od nas oczekuje (czy to będzie podanie jedzenia, czy wyjście na spacer, czy spuszczenie ze smyczy) wymagamy od niego określonego, pożądanego przez nas zachowania. W ten sposób efekty nauki generalizują się. A przy okazji demonstrujemy naszą kontrolę nad zasobami…

W powyższym tekście skupiłam się na specyfice zachowań malamuta omawiając głównie stosowanie wzmocnień pozytywnych w procesie wyłączania środowiska i przekierowania uwagi na przewodnika. Wychowanie i nauka posłuszeństwa polegają na zapewnieniu psu odpowiednich skutków jego zachowania. Zdarza się jednak, że nie zdążymy zapobiec pojawieniu się  zachowania niepożądanego. Wtedy  pozostaje nam jego wygaszanie lub ignorowanie.  Szczegółowe omówienie eliminacji zachowań niepożądanych wymagałoby już jednak osobnego rozwinięcia.

Jeżeli zgadzamy się z najnowszymi trendami myślenia o psim behawiorze widząc niedostatki dotychczasowych teorii opartych o pojęcia hierarchii stada i dominacji, to tym bardziej zauważmy, że w przypadku malamuta jakiekolwiek metody konfrontacyjne mają jeszcze dwa poważne mankamenty: po pierwsze malamut jest wyjątkowo „upartą” istotą, po drugie fizycznie jest od nas zawsze silniejszy!


SŁOWNICZEK

Łańcuch łowiecki – charakterystyczny dla drapieżników, genetycznie uwarunkowany wzorzec zachowań, wyzwalany popędem głodu i widokiem zdobyczy, składający się z następujących elementów:

NAMIERZENIE ->WPATRYWANIE -> PODCHODZENIE ->POGOŃ -> CHWYCENIE -ROZSZARPANIE -> ZJEDZENIE

U psów w typie pasterskich, stróżujących, aportujących ta sekwencja zachowań zachowana jest jedynie częściowo

Domestyfikacja – (od łac.domesticus) proces oswajania i wykorzystania dzikich gatunków zwierząt na potrzeby człowieka, udomowienie

Neoteniczne cechy – cechy młodzieńcze występujące u osobników dorosłych, dotyczące zarówno wyglądu zewnętrznego (u psa np. wiszące uszy, skrócona kufa, wypukle czoło), jak i cech psychicznych (np. chęć do zabawy). Związek między wygładem zewnętrznym a cechami psychicznymi potwierdzony został w długofalowych  badaniach prowadzonych na populacji srebrnych lisów przez  Dymitra Bielajewa .

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress
Copy Protected by Tech Tips's CopyProtect Wordpress Blogs.