Jak wybrać hodowlę ?

domek

Jeśli na poniższe pytani odpowiadasz TAK – to jest to artykuł dla Ciebie

 Jesteś już zdecydowany zakupić malamuta z rodowodem i po rodzicach przebadanych pod kątem chorób genetycznych

Wiesz, że jako klient gotów wyłożyć 2000-3000 zł będziesz przedmiotem różnych zabiegów marketingowych, chciałbyś wiedzieć jakich.

√  Chcesz kupić psa z pieczołowicie wybranego miejsca, ponieważ wiesz że w ten sposób wzrasta prawdopodobieństwo, że Twój malamut będzie takim psem o jakim czytałeś.

Opracowanie to jest próbą zwrócenia uwagi osoby zainteresowanej malamutami z rodowodem na fakt, iż nie każdy hodowca zarejestrowany w ZKwP (sprzedający malamuty z rodowodem) jest prawdziwym pasjonatem, obrońcą i ambasadorem tych psów, co stanowi dla malamutów jako rasy poważne zagrożenie. Hodowcy zbyt często rekrutują się z właścicieli mających zbyt małą wiedzę i wyobraźnię by powoływać do życia psy rasowe. Zbyt często też pod płaszczykiem pasji i miłości do psów realizuje się ich kosztem własne ambicje, często również finansowe. W efekcie na świat przychodzą szczenięta o przeciętnym lub kiepskim pochodzeniu, co często objawia się zbyt dużym odejściem od wzorca (zarówno w kwestii wyglądu jak i zachowań). Osoby zainteresowane szczeniętami zbyt często mamione są zdjęciami słodkich (bez wyjątku) szczeniąt, idealistycznym obrazem rasy i sprytnym marketingiem skłaniane do zakupu.

Decyzja od kogo kupisz swojego przyjaciela zależy od Ciebie, przygotuj się do niej dobrze. Wnikliwość w ocenie hodowcy zwiększy prawdopodobieństwo, że Twój pies będzie takim malamutem, o jakim czytałeś w naszych opracowaniach. Być może swoją decyzją wesprzesz dobre trendy hodowlane, a być może podpiszesz się pod bylejakością.

W Polsce nie funkcjonuje żaden system oceny czy rekomendacji hodowli. Ocena hodowli z jakiej kupujesz szczenię zależy tylko od Ciebie.

Absolutną podstawą hodowania jest przynależność do struktur związkowych i realizowanie swojej pasji na bazie wieloletnich zapisów i zgodnie z zasadami ogólnoświatowej organizacji kynologicznej FCI, którą w Polsce reprezentuje Związek Kynologiczny w Polsce. Kolejny warunek to kojarzenie psów wolnych od chorób genetycznych, co nie jest przymusowe, jednak obecnie już wielokrotnie wymagane przez nowych właścicieli, więc większość hodowców bada swoje psy. Spełnienie tych dwóch kryteriów jest wystarczające by zapisać się do Klubu Rasy Alaskan Malamute (za jedyne 20 zł/rok) i ustalić cenę szczeniąt na wysokim poziomie 2000-3000 PLN. Powinieneś to potraktować jako absolutnie bazowe gwarancje i sprawdzić co kryje się dalej.

- – - – - – - – - – - – - – - – - – -

Internet – telefon – wizyta.
Jak przy pomocy dostępnych narzędzi sprawdzić czy hodowca od którego chcesz kupić malamuta jest prawdziwym ambasadorem rasy, czy też osobą przypadkową lub nieuczciwą ?

 

I. Absolutne minimum – czyli czego powinieneś dowiedzieć się ze strony internetowej dobrego hodowcy

 

  1. Jaki jest malamut. Odrzuć od razu hodowców, którzy w ogóle nie umieścili takiej informacji na swojej stronie. Nie świadczy to dobrze o nich, o prawdziwości ich pasji, ani o zamiarach wobec Ciebie. Każdy prawdziwy pasjonat przy ofercie sprzedaży swoich szczeniąt zamieści szereg rzetelnych informacji o tym czego potencjalny właściciel może się spodziewać po tych psach czyli przede wszystkim o o wymaganiach ruchowych, sile, trudnych zachowaniach i skłonnościach. Powinieneś odrzucić również hodowców, którzy informują Cię, że jak zadzwonisz to wszystko Ci opowiedzą. Raczej zbałamucą, bo o tym jaki naprawdę jest malamut musieliby mówić przez kilka godzin.
  2. Informacje o hodowli. Nie trzeba wielkich elaboratów, ale na pewno chciałbyś wiedzieć parę konkretów: kim są hodowcy, gdzie mieszkają, dlaczego pasjonują się malamutami i od kiedy. Pod jakim numerem zarejestrowano ich przydomek, jakie psy znajdują się w ich hodowli, jakie mają imiona rodowodowe, jakie badania pod kątem chorób genetycznych im przeprowadzono i kiedy. Te informacje są absolutnym minimum. Ich brak powinien wzbudzić Twoje podejrzenia.
  3. Informacje o programie hodowlanym.. Istotną informacją jest również program hodowlany. Hodowca który ma wizję i pomysł na to co chce robić na pewno nie będzie widział powodu by o tym nie informować. Jest to ważna informacja głównie dla poważnych nabywców szczeniąt – czyli innych hodowców, którym zależy na konkretnych rodowodach, cechach i analizie sposobu ich pozyskiwania do programu. Dla Ciebie na pewno będzie również interesująca i pozwalająca dokonać niezbędnych porównań. Niestety program hodowlany większości hodowców, z którymi się spotkasz polega na tym, że kojarzą z sobą psy które lubią, znają lub te które są aktualnie modne (dobrze wypromowane). Trudno nazwać to programem amatorskim, bo jest to zwyczajna ignorancja dziesiątek lat pracy kynologów, proceder bardzo niebezpiecznie ocierający się o pseudohodowlę. Powinno wzbudzić Twoje podejrzenie, jeśli hodowca zamiast konkretnych informacji podaje w tym miejscu puste banały w  stylu: „Nie stawiamy na ilość lecz na jakość”  czy „Decyzja o kryciu jest zawsze głęboko przemyślana”.
  4. Zasady sprzedaży szczeniąt. Każdy dobry hodowca wie ile energii kosztuje odbieranie telefonów od osób które chciałaby kupić pieska bez rodowodu i wyjaśnianie im tej kwestii. Na swoich stronach umieszczają więc jasną informację, że przynależą do Związku Kynologicznego w Polsce i sprzedają jedynie psy z metrykami. Brak tej informacji powinien być zastanawiający. Wielu hodowców zamieszcza również informację, iż aktualnie wszystkie szczenięta z miotu otrzymują rodowody (metryki).  Dobrzy hodowcy dzielą się też informacjami o tym jak odchowywane są szczenięta, w jakim wieku są przekazywane nowym właścicielom, jakie szczepienia otrzymały, jak były karmione, czy przechodziły ćwiczenia z wczesnej stymulacji itd. …  Żaden przyzwoity hodowca nie sprzeda Ci psa bez umowy zawierającej obowiązki i prawa obu stron. Przedstawienie Ci “umowy” polegającej na pokwitowaniu przekazania psa i odbioru zapłaty powinieneś uznać za sygnał iż hodowcy nie zależy co będzie się dalej działo z psem.

II. Jakie informacje o hodowcy możesz dodatkowo wyczytać z jego strony internetowej ?

 

  1. Tabloid. Pamiętaj, że wybór hodowli z której kupisz swojego malamuta to nie konkurs na najlepszego webmastera.Poważne podejrzenia powinna w Tobie wzbudzić strona internetowa na pierwszy rzut oka zasobna, nowoczesna, kolorowa, ale mało konkretna. Piękne zdjęcia i mało treści lub historia entuzjazmu hodowcy czyli „Jak zobaczyłem i zakochałem się w pierwszym malamucie” są na pewno ciekawe, ale same w sobie nie wnoszą nic do Twojej wiedzy. Blog może prowadzić miłośnik, ale od hodowcy powinieneś wymagać informacji konkretnych. Brak tych informacji i próba omamienia Cię piękną grafiką oznacza, że trafiłeś na kogoś niepoważnego lub nieuczciwego.
  2. Siła tytułów. Jeśli od samego wstępu na stronę internetową hodowli zostajesz porażony informacjami o ostatnich sukcesach psów, ich tytułach wystawowych i niesamowitych osiągnięciach na ringach i mimo że szukasz czegoś więcej ciągle trafiasz tylko na zdjęcia i informacje z wystaw, bądź ostrożny w ocenie. Po pierwsze osiągnięcia osiągnięciom nierówne, a skróty którymi posługuje się autor są dla Ciebie nie do rozszyfrowania, po drugie pogoń za tytułami wystawowymi i przypisywanie im kluczowego znaczenia w hodowli niebezpiecznie sprowadza psy do roli instrumentalnej. Większość tytułów jest oczywiście prawdziwa i wypracowana, jednak zasady wystaw psów rasowych mają bardzo mało wspólnego z oceną faktycznej jakości psów, a tytuły przy odrobinie wysiłku można zrobić prawie każdemu psu. Prawdopodobnie trafiłeś na hodowcę-wystawcę, którego celem jest rywalizacja za pomocą malamutów. Pamiętaj, że paręnaście kolejnych lat swojego życia zamierzasz spędzić z malamutem z krwi i kości a nie z tytułami jego rodziców czy pradziadków. Tacy hodowcy często posiadają kilka psów, trzymają je na co dzień w kojcach, w weekend w samochodzie i klatce lub uwieszone do szubieniczki wystawowej. Zbyt często traktują psa kosmetykami i zabiegami upiększającymi robiąc z niego małpkę. Kupując malamuta (psa pociągowego, nie ozdobnego) w takim miejscu, popierasz takie jego traktowanie.
  3. Oszałamiające fotki. Dopieszczone w każdym calu, czasem nawet profesjonalne sesje psów, głównie szczeniąt przeznaczonych na sprzedaż cieszą każde oko. Napuszone, czyściutkie szczeniaki, prawie czuć jak pachną. Nie daj się zwieść, w rzeczywistości szczeniak wygląda inaczej. Jeśli pokochasz kuleczkę ze zdjęcia możesz się później zawieść. Aby była tak puszysta i pachnąca na co dzień trzeba by ją co rano kąpać w profesjonalnym szamponie i suszyć specjalną turbosuszarką. Przygotowanie dorosłego malamuta do wystawy, kąpiel i modelowanie futra to około 5 godzin pracy. Taki styl sprzedaży szczeniąt i kreowanie ich na produkt „luksusowy” praktykują głównie hodowcy-wystawcy. Najprawdopodobniej więc przepłacisz sponsorując ich zagraniczne wojaże i sesję u fotografa.
  4. Pomoc psom w potrzebie. Dobrego hodowcę jak i przyjaciela poznaje się w biedzie. Malamuty jak każda rasa dotknięte są problemem bezdomności, wiele psów oczekuje w schroniskach na drugą szansę. Od hodowcy powinieneś wymagać przestrzegania prostej zasady: „jeśli nie pomagasz psom w potrzebie – nie hoduj”. Na stronie internetowej hodowcy szukaj informacji, odnośników, linków do organizacji pomocowych. Każdy mały przejaw takiej działalności jest dobrym znakiem. Bywa, że hodowcy w swojej skromności nie informują o tym, że finansowo wspierają organizacje i fundacje. Jeśli nie znajdujesz takiej informacji na stronie internetowej, spróbuj zapytać hodowcę o to telefonicznie. Nie chcesz przecież wydawać swoich pieniędzy u kogoś, kogo nie interesuje los psów które kocha, a jedynie własny biznes. Bardzo często hodowcy nie wspierają psów w potrzebie z uwagi na to, że zajmują one dobre domy, do jakich mogliby sprzedać swoje szczenięta. Informacja o tym, że pomaga się psom w potrzebie to nie wstyd, to manifest dobrego hodowcy. Używanie swoich stron internetowych by takim psom pomóc powinieneś zaliczyć na duży plus.
  5. Serdeczność. Poza informacjami związanymi z ofertą sprzedaży poszukuj wszelkich przejawów serdecznego stosunku do psów. Odnotuj w jaki sposób hodowca prezentuje swoje psy. Czy pisze o nich na podobieństwo aut w salonie sprzedaży czy też informacjom towarzyszy czuły ton. Dobre znaki to używanie imion domowych w opisach psów, anegdoty z ich życia, zdjęcia prezentujące bawiące się, ubrudzone, ale szczęśliwe psy. Aktualności dotyczące nie tylko nowych tytułów wystawowych, ale też codziennego życia lub wyczynów treningowych powinieneś odnotować na plus. Intuicja podpowie Ci czy przekaz jest szczery czy też egzaltowany i na pokaz. Wszystko zweryfikuje późniejsza wizyta w hodowli.
  6. Zadzwoń a się dowiesz. Gdy strona świeci pustkami, a w stopce widnieje dobrotliwa rada, że jeśli chcesz się dowiedzieć czegoś o malamutach lub ofercie szczeniąt to zadzwoń pod wskazany numer – natychmiast wyłącz tę stronę J Żaden uczciwy hodowca nie zobowiąże się do przekazania pełnej informacji o rasie przez telefon, ponieważ to kilka bitych godzin mówienia. Nikt też nie zaprasza wszystkich zainteresowanych do domu na cały dzień by opowiadać im o specyfice rasy. Jeśli hodowca nie zamieszcza takich informacji na swojej stronie nie świadczy to o nim dobrze.
  7. Kity i bajery. Już w bannerach reklamowych możesz spotkać szumne informacje: „Hodujemy na linię Nauke/Storm Cloud/Del Biagio”. Jeśli jednak w hodowli brak psów faktycznie importowanych z tych hodowli, a pojawiają się one dopiero jako siódma woda po kisielu w rodowodach psów, potraktuj to jako zdecydowane nadużycie Twojego zaufania. Championaty „na uk.” (na ukończeniu) – to nie championaty, lepiej już gdy hodowca pisze, że championaty są rozpoczęte. Szczenięta „o elitarnym pochodzeniu/wysokiej klasy/z rewelacyjnego skojarzenia” – bądź wyczulony na niemerytoryczne i emocjonalne określenia w miejscach, gdzie oczekujesz konkretu.

 

III. Czego powinieneś się dowiedzieć z anonsu dobrego hodowcy ? (Allegro, Gratka, Kup-sprzedaj …)

 

  1. Dane miotu. Ogłoszenie powinno zawierać jasno i precyzyjnie podane bazowe informacje. Nazwa hodowli, nazwy skojarzonych psów, informacje o wykonanych badaniach w kierunku chorób dziedzicznych, oczekiwany termin narodzin i odbioru szczeniąt, w jakim wieku szczenięta będą oddawane, że będą oddawane z metrykami ZKWP, jakie szczepienia i odrobaczenia otrzymają.
  2. Informacja o rasie. W anonsie tak samo jak na stronie internetowej powinna się znaleźć informacja o rasie – tym razem krótka, ale rzetelna, głównie wskazująca na wymagania tego psa: wysokie zapotrzebowanie na ruch, dużą siłę, trudności wychowawcze, małą tolerancję innych psów i małych zwierząt. Dobry hodowca doda link do dobrego szerokiego opracowania rozwijającego temat.
  3. Informacja o wymaganiach hodowcy. Dobry hodowca poinformuje, że zastrzega sobie możliwość odmowy sprzedaży psa, co będzie wskazywało na to, że zanim dojdzie do transakcji dokładnie sprawdzi Twoją motywację i to czy masz możliwości zapewnienia dobrych warunków swojemu psu.

IV. Co w ogłoszeniu powinno wzbudzić twoje podejrzenia ?

  1. Zachwalanie. Wszelkie informacje o tym jak wspaniałym psem jest malamut i jak doskonałe szczeniaki są przedmiotem oferty powinny wzbudzić Twoje największe podejrzenie. Dobry hodowca nigdy nie będzie zachwalał psów w obawie, że trafią w ręce osób nimi zachwyconych, a nie przygotowanych na trudy.
  2. Opis dokonań przodków. Ma takie dla Ciebie znaczenie jak zeszłoroczny śnieg. Ogłoszenie wypełnione opisem sukcesów pradziadków i ciotecznych braci szczeniaka nie ma żadnego przełożenia na to jakim psem będzie Twój malamut. Zakwalifikuj je jako kiepski chwyt marketingowy.
  3. Oceny sędziowskie i je udające. „Grubokościsty, dobrze kątowany, zgryz nożycowy” … i tak nie wiesz o co chodzi ani tego tak łatwo nie zweryfikujesz. To czy dany pies jest ładny czy brzydki, zgodny ze wzorcem czy nie, to temat odwiecznych dysput pomiędzy hodowcami. Bywa, że pies zbierze 3 opinie od sędziów i każda będzie inna, a kolejnych 3 hodowców wypowie się jeszcze inaczej. Zlekceważ tę informację jako przejaw próżności hodowcy. Dobry (mądry) hodowca pominie tego typu cytaty. Jeśli  chciałbyś mieć swoje zdanie w tym temacie przeczytaj wzorzec rasy alaskan malamute i wnikliwie obserwuj psy na wystawach i na zdjęciach. Umiejętność oceny zgodności psa z wzorcem wymaga jednak sporego doświadczenia i swoistego talentu (najlepsi hodowcy i sędziowie go po prostu mają).
  4. Zadzwoń a się wszystkiego dowiesz. Po raz kolejny tani chwyt, na który już się nie dasz nabrać.
  5. Niemerytoryczne określenia. Rodzice i szczenięta są „mądrzy, piękni, cudowni, silni, rośli, duzi, dorodni”. Wbrew pozorom ogłoszenia są pełne takich określeń. Dobry hodowca nigdy nie pozwoli sobie na tak prymitywny marketing.

V. Czego powinieneś oczekiwać po rozmowie telefonicznej z dobrym hodowcą ?

  1. Pytania. Oczekuj, że hodowca zada Ci już przez telefon szereg pytań, dzięki którym będzie mógł właściwie przeprowadzić dalszą rozmowę. Będzie pytał głównie o Twoją motywację do posiadania malamuta, o to ile o nim wiesz i jakie warunki jesteś gotów mu zapewnić.
  2. Odpowiedzi. Jasne i proste odpowiedzi na Twoje pytania to całkowita podstawa. Wszelkie uniki, bądź pokrętne wyjaśnienia potraktuj jako brak szacunku do Ciebie. Również Ty powinieneś szanować rozmówcę zadając mu tylko takie pytanie, na które odpowiedzi nie mogłeś znaleźć na jego stronie internetowej.
  3. Zaproszenie. Jeśli rozmowa potoczy się pomyślnie, a Ty podtrzymasz zainteresowanie zakupem, dobry hodowca z pewnością zaprosi Cię do hodowli celem zapoznania się z nim i jego psami. Skorzystaj! Podczas wizyty zweryfikujesz swoje wrażenie, przypuszczenia być może rozwiejesz wątpliwości lub je potwierdzisz. Wszystko zależy od Twojej spostrzegawczości i intuicji.

Przeczytaj na co zwrócić uwagę i co sprawdzić podczas odwiedzin w domu hodowcy

VI. Niektóre ważne cechy jakich powinieneś poszukiwać u hodowcy :

  1. Stara się mieć tylko tyle psów iloma może się dobrze zająć. Powiedzmy sobie szczerze, że prawdziwy pasjonat rasy nie zwiąże życia zawodowego z psami i nie postawi na nie jako jedyne źródło przychodu. I za granicą i w Polsce wielu próbowało i kończyło się to tragediami. Dla prawdziwego malamuciarza sens posiadania tych psów to możliwość obcowania z nimi na trasie wędrówki, na wyprawie rowerowej i wieczorem przy kominku lub na kanapie. Dorosły, pracujący zawodowo człowiek, mający rodzinę, dom, przyjaciół, zwykłe problemy i zajęcia zajmie się dobrze na co dzień góra dwoma takimi psami. Wyjście na spacer czy trening z większą ilością malamutów wymaga większej ilości osób do pomocy, a oprócz ruchu malamuty potrzebują też zjeść, pobawić się, odebrać codzienną solidną dawkę czułości i po prostu pobyć blisko właściciela. Jeśli psów jest za dużo, siłą rzeczy lądują one w kojcach lub zagrodach, spędzają tam zdecydowanie za dużo czasu w samotności. Malamuty uzależniają, to prawda. Każdy kto je pokocha chciałby ich mieć wiele, jednak dobrego hodowcę cechuje w tej kwestii rozsądek i umiar. Zdecydowanie powinieneś wykazać dużą ostrożność gdy hodowca zajmuje się kiloma rasami psów, na palcach jednej ręki można policzyć polskich hodowców, którzy są w stanie zrobić to dobrze.
  2. Nie traktuje malamutów jako psów ozdobnych. Rosnąca rola groomingu przy wystawianiu Alaskan malamute sprawia, że na fotografiach i na pokazach widujemy psy idealnie wyszykowane, natapirowane, lakierowane, pielęgnowane przy pomocy tajemnych kosmetyków. Wszystko po to by sprytnie, niekiedy wręcz artystycznie zatuszować braki psa. Najbardziej zaangażowani wożą z sobą na wystawy całe stoiska ze sprzętem i akcesoriami. Większość tych zabiegów jest dla naszej rasy niedozwolona, jednak sędziowie na to nie reagują (to nie ich zadanie by dbać o dobro naszej rasy). Ten trend w połączeniu z różnymi modami które ostatnio przewijają się przez środowisko (na psy białe, czerwone czy wysokie)  stanowi ogromne zagrożenie dla rasy ponieważ odwraca uwagę od charakteru i przeznaczenia tego psa, kierując ją na jego walory wizualne. Dobry hodowca nie poddaje się tym trendom, chroni pierwotny charakter tej rasy, stara się by piękno malamuta postrzegać poprzez jego surowość, niezależność i siłę, nie kolor, tapir czy rozmiar.
  3. Wystawy nie są dla niego celem samym w sobie. Sensem hodowli w ramach struktur ZKWP (FCI) jest możliwość korzystania z zapisów i ewidencji jakie przez dziesiątki lat w ramach tej organizacji powstały. Hodowca może być częścią tego systemu, jednak na określonych warunkach. Certyfikowanie jego pracy (wydanie rodowodów szczeniętom) następuje pod warunkiem poddania się ocenie przez sędziów kynologicznych. Kompetencje sędziów w Polsce są bardzo dyskusyjne, jednak nie jest to powód by negować cały system, który jest bardzo wartościowy. Dobry hodowca uczestniczy więc w wystawach poddając swoje psy ocenie pod kątem przydatności do hodowli, jednak nie traktuje wystaw jak sportu i nie emocjonuje się nimi. Nie staje tez na głowie by jego psy wygrywały, choć zwykle umie je pięknie przygotować i wystawić na pokazie.
  4. Informacje o jego psach są serdeczne i ciepłe. Nieformalne informacje na jego stronie, bądź te przekazywane w osobistym kontakcie są nacechowane bardzo ciepło i czule. Czuć miłość i szacunek jakimi obdarza swoje psy. Psy w jego opowieściach nie funkcjonują jak maszynki do wystawiania, czy ścigania, ale jako towarzysze życia. Ich wartość nie zależy od korzyści jakie przynoszą właścicielowi, jedynie od tego że są, że można z nimi spędzać czas,  doskonalić i dyscyplinować się dzięki nim.
  5. Nie ogłasza się w serwisie ogłoszeniowym, jeśli już to robi to rzetelnie informuje jak trudną rasą są malamuty. Aktywna sprzedaż szczeniąt (reklama)  oznaczała zwykle desperację lub nastawienie biznesowe. Dziś coraz więcej hodowli decyduje się ogłaszać swoje mioty poza własną stroną internetową. Są hodowcy, którzy nigdy tego robią, są tacy którzy nie widzą w tym nic złego, a także tacy którzy bardzo sprawnie używają tych narzędzi. Ocenę pozostawiamy Tobie, ponieważ wiesz jak należy takie ogłoszenia czytać.
  6. Nigdy nie pożyczy nikomu psa, bo będzie za nim zbyt tęsknił. Wypożyczanie psów za granicę po to by znajomi hodowcy wypracowali im tytuły jest dość często spotykane w środowisku osób skoncentrowanych na rywalizacji wystawowej. Hodowca, który faktycznie traktuje swoje psy jak członków rodziny i jest z nimi blisko związany najzwyczajniej w świecie, emocjonalnie, nie da rady się z nimi rozstać.
  7. Nie pozbywa się psów, które są niepotrzebne w hodowli. Akceptacja sił natury i pokora wobec nich to ważna cecha hodowcy, którego szukasz. Powołując do życia nowe psy bądź biorąc do siebie szczeniaczka nigdy nie wiadomo co z niego wyrośnie. Dobry hodowca nie pozbywa się psów o niższej wartości hodowlanej, psów chorych i starych. Nie zakupuje szczeniąt na próbę po to by móc je później zwrócić. Decyzja o wzięciu psa jest nieodwołalna. Gdy zakupiony pies nie spełnia oczekiwań hodowlanych  po prostu sterylizuje/kastruje go i traktuje bez zmian.
  8. Nie rozmnaża na siłę wszystkich zwierząt które posiada, a jedynie te najlepsze.  Dobry hodowca mimo emocji jakie żywi do własnego psa (czułość, miłość, bezwarunkowa akceptacja) potrafi obiektywnie ocenić jego przydatność do hodowli i w razie gdy ocena jest negatywna po prostu nie używać go w programie hodowlanym. Aby wiedzieć które psy są dobre, najlepsze trzeba doświadczenia, wiedzy, czasu. Oczywiście każdy kiedyś zaczynał, jednak gdy spotykasz na swojej drodze hodowcę, ktory dopiero od dwóch lat jest właścicielem malamuta i od niedawna interesuje się rasą - bądź bardzo ostrożny, bowiem nie ma szans by taka osoba samodzielnie (bez własnego mentora, pod którego kierunkeim pracuje) była dla Ciebie wystarczającym wsparciem i doradcą, a będziesz potrzebował ogromu porad.
  9. Ma silne poczucie misji. Dobry hodowca dba nie tylko o swoje psy. Podejmuje działania na rzecz całej rasy, chroni ją przed popularnością, która zaszkodziła wielu innym rasom psów. Nigdy nie będzie zachwalał malamutów, nie będzie się nad nimi w Twojej obecności zachwycał, przekonywał jak wspaniałymi są psami. Wszelkie informacje jakie od niego uzyskasz powinieneś więc przepuścić przez pryzmat tej wiedzy. Gdy pytania wydają Ci się dziwne i nie związane bezpośrednio z zakupem szczenięcia pomyśl czy czasem nie chodzi mu o coś więcej. Doceń to. Istnieje wiele społecznych inicjatyw związanych z ochroną rasy Alaskan malamute (internetowe serwisy informacyjne i edukacyjne,  Fundacja Adopcje Malamutów) hodowca mający silne poczucie misji pracuje wraz z miłośnikami rasy przy rozmaitych tego typu projektach.
  10. Nie zachęca do malamutów. Zapytany o rasę mówi w pierwszej kolejności o trudach i wymaganiach prezentując malamuty jako psy dla nielicznych. Czy to na ulicy, przy okazji wystawy czy telefonicznie zapytany o rasę nigdy nie będzie jej wychwalał i polecał uważając to zachowanie jako skrajnie niebezpieczne dla całej populacji. Ma świadomość, że malamuty samą swoją urodą przyciągają już wiele osób zupełnie nie przygotowanych na posiadanie takiego psa, woli więc uprzedzać i ostrzegać.
  11. Jest pomocny i dyspozycyjny dla właścicieli swoich szczeniąt. W drodze weryfikacji hodowcy warto nawiązać kontakt z osobami posiadającymi już pieski z jego hodowli. Kilka pytań dotyczących kontaktów właścicieli z hodowcą w zupełności wystarczy byś zdobył cenną wiedzę. Pomyśl, że być może kiedyś ktoś do Ciebie zadzwoni z takim pytaniem i będziesz bardzo szczęśliwy mogąc pomóc kolejnej świadomej osobie dołączającej do „rodziny”. Wielu dobrych zagranicznych hodowców mówiąc o swoim doświadczeniu podkreśla rolę mentorów w drodze jaką przebyli. Są to zwykle starsi, bardziej doświadczeni hodowcy, od których nabyli swoje psy bądź spotkali ich w trakcie realizacji swojej pasji. Długie rozmowy, wspólne obserwacje, analizy, porównania, refleksje, przeczytane po wielokroć publikacje pozwoliły „zbudować” wspaniałego właściciela lub nowego hodowcę który nie uczy się od nowa na swoich błędach, lecz korzysta z doświadczenia poprzedniego pokolenia. Sens hodowli to bowiem nie tylko ulepszanie rasy, ale również budowanie i ulepszanie populacji właścicieli. Nie dowiesz się wszystkiego z Internetu, na Twojej drodze życia z malamutem wielokrotnie będziesz potrzebował porady, wyjaśnień, wsparcia. Dobrze mieć się do kogo zwrócić, dobrze czuć czyjąś opiekę. Hodowcyzpoczuciem misji nie zaniedbują tego obowiązku.
  12. Chroni swoje psy przed nieprzemyślanym użyciem w dalszej hodowli. Dobry hodowcaprzy sprzedaży malamuta upewni się jakie są Twoje zamiary wobec psa, jeśli planujesz hodowlę na pewno potraktuje Cię inaczej udzielając większej ilości informacji i pomagając wybrać odpowiednie szczenię. Jednak możesz spotkać się z tym, że użycie psa w hodowli uzależni od spełnienia przez Ciebie dodatkowych warunków, które zawrze w umowie. Doceń to, prawdopodobnie zyskujesz mentora i pomoc na trudnej drodze hodowli, którą planujesz.

VII. Zagrożenia płynące z nurtu bylejakości w hodowli

Moc panowania nad żywymi istnieniami, powoływania ich do życia i decydowania o ich losie pociąga bardzo wielu. Pociąga też wizja łatwego zarobku. Dostęp do tych boskich uprawnień jest niestety bardzo prosty.  Powoływanie do życia psów rasowych przez osoby przypadkowe lub w celach innych niż pielęgnacja i ochrona rasy prowadzi to do niebezpiecznego zbliżenia się hodowli rejestrowanej do pseudohowli. Działania nie poparte solidną wiedzą, wizją i misją kończą się niepowodzeniem. Rodzą się szczenięta zbyt słabe eksterierowo, bywa że o wadliwych charakterach. Największym problemem jest jednak to, że jest ich za dużo w porównaniu do dobrych domów, które na nie oczekują. Trafiają więc do przypadkowych właścicieli, którzy nie zapewniają im odpowiednich warunków. Coraz częściej są oddawane, porzucane. Z uwagi na beztroską sprzedaż trafiają do kiepskich hodowli lub wręcz pseudohodowli, słuch o nich ginie, hodowca ich nie szuka, a one przyczyniają się do produkcji kolejnych psów, również tych bez rodowodu które zasilają schroniska i spędzają sen z powiek naszym przyjaciołom z Fundacji Adopcje Malamutów.

Nasza rasa potrzebuje świadomych, zaangażowanych właścicieli i takich też hodowców. Jakość hodowców zależy w dużej mierze od tego czego oczekują od nich nowi właściciele. Miej wysokie oczekiwania!

Nowy właścicielu, być może przyszły hodowco! Malamuty będą Ci po stokroć wdzięczne jeśli od samego początku potraktujesz je z szacunkiem i zawsze będziesz miał na uwadze ich przyszłość jako rasy. Kupując swojego pierwszego psa wymagaj wiele i przyłóż starań aby nie wspierać bylejakości.

 

VIII. Wyniki naszych badań

Badanie przeprowadzono w miesiącach luty-maj 2011 roku na próbie 37 aktywnie działających hodowli (na dzień badania odchowujących, planujących szczenięta oraz z dłuższym stażem). Badano zawartość stron internetowych pod kątem zamieszczenia informacji o rasie, informacji o możliwości adopcji psa, używania w programie hodowlanym psów kolorowych (czerwony, biały) i reklamowania się w serwisach ogłoszeniowych. Oceniano bardzo tolerancyjnie, co oznacza, że na plus w przypadku informacji o rasie zaliczane były nawet odnośniki do zewnętrznych informacji podane choćby w dziale linki, lub lakoniczne informacje, że malamut nie jest dla każdego. Gdyby wymagać naprawdę rzetelnej i rozległej, napisanej osobiście przez hodowcę informacji o rasie procent spadłby dramatycznie do wartości jednocyfrowej. W przypadku informacji o psach w potrzebie tak samo zaliczano nawet banner lub link do jakiejkolwiek organizacji pomocowej. W zakresie badania anonsów pod uwagę wzięto ogłoszenia aktualne i archiwalne zamieszczone w internetowych serwisach ogłoszeniowych.

 

Wyniki :

 

  • 81% przebadanych hodowli należy do Klubu Rasy Alaskan Malamute
  • 76% hodowli nie prezentuje na swojej stronie żadnych informacji na temat rasy
  • 16% hodowców wspomina na swoich stronach o możliwości adopcji malamuta/linkuje do organizacji pomocowych
  • 27% hodowli włączyło już do swojego programu hodowlanego kolorowe psy (białe/czerwone)
  • 24% hodowli importowało psy z zagranicy
  • 51% hodowli reklamowało się lub reklamuje w serwisach ogłoszeniowych

Komentarz i wnioski zostawiamy Tobie drogi czytelniku.

Opracowała : trustin

CZYTAJ DALEJ : WIZYTA W HODOWLI

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Preview:

Spam Protection by WP-SpamFree

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress
Copy Protected by Tech Tips's CopyProtect Wordpress Blogs.