Coat Funk

Coat Funk (CF) jest schorzeniem, które dotyka kilku ras psów głównie z grupy szpiców, w tym niestety również malamutów. Podstawowym objawem jest ubytek lub całkowita utrata włosa okrywowego, a w części przypadków również i podszerstka. Choroba dotyka przede wszystkim samców. Nie przebiega szablonowo, właściwie u każdego psa kolejność i nasilenie zmian są różne. Choroba w rasie malamutów pojawia się jednak wystarczająco często, by niepokoić hodowców.

Coat Funk to nazwa stosowana przez hodowców rasy alaskan malamute. W zależności od dotkniętej rasy istnieje kilkanaście określeń dla tego schorzenia. Ogólna nazwa używana przez dermatologów dla grupy schorzeń związanych z utratą okrywy włosowej to Alopecia X (łysienie).

Objawy choroby
U malamuta dotkniętego Coat Funk następuje ubytek włosa okrywowego. W rezultacie jego skórę pokrywa zwykle jedynie podszerstek, najczęściej suchy i sfilcowany, przez co pies zaczyna przypominać dużego szczeniaka lub owcę. Choroba niekiedy przybiera ostrzejszy przebieg i na ciele pojawiają się obszary wyłysienia, w miejscu których skóra przybiera kolor czarny. U malamutów zazwyczaj łysienie postępuje dość wolno. Nie zauważono, by zmiany powodowały dyskomfort dla psa, nie swędzą ani nie bolą. Bywa, że zatrzymują się, cofają a potem ponownie pogłębiają.

Właściciela zaniepokoić powinno nietypowe linienie, rozpoczynające się od obszaru kryzy, przechodzące w rejony łopatek i ud (widoczne rónież po wewnętrznej stronie), zwykle symetryczne. Powodem do zastanowienia powinien być również brak wylinki przez dłuższy czas, wyłysienie ogona (tzw szczurzy ogon) i zmiana struktury sierści na suchą i filcowatą, a koloru okrywy na szary, czarny lub rudawy. Właściciele psów z Coat Funk zauważają, że futro ich podopiecznych podczas zmian robi się tłuste i towarzyszy temu specyficzny zapach. Te objawy nie muszą, ale mogą oznaczać, że z pies jest dotknięty Coat Funk.

Mimo rozpoczętych i prowadzonych od wielu lat badań, Coat Funk jest nadal bardzo tajemniczą chorobą, o której bardzo mało wiadomo. Trudności przysparza samo zdiagnozowanie choroby, a także leczenie i ustalenie przyczyny zachorowań. Zróżnicowany przebieg choroby w rozpoznanych przypadkach sprawia, że Coat Funk tym bardziej ciągle wymyka się naukowcom.

Diagnozowanie
Aktualnie diagnozowanie choroby odbywa się na zasadzie wykluczeń innych schorzeń, co samo w sobie pokazuje już jak mało wiemy o tej przypadłości. Bardzo podobne objawy mogą dawać popularna wśród malamutów Niedoczynność Tarczycy, Zespół Cushinga, Guz z Komórek Sertoliego, Dysplazja Mieszków Włosowych ale także alergie. Jeśli występowanie tych schorzeń zostanie wykluczone, można podejrzewać Coat Funk. Choroba dotyka głownie samców i z rzadka objawia się we wczesnej młodości. Diagnozy dotyczą zwykle malamutów dojrzałych, po 2-3cim roku życia i starszych.

Leczenie
Niestety nie ma żadnych spójnych zaleceń co do leczenia. Właściciele w różny sposób i z różnymi skutkami łagodzą objawy stosując kilkukrotnie zwiększone dawki specjalistycznych suplementów diety mających odżywić futro malamuta (amerykańscy hodowcy jako skuteczny wskazują preparat o nazwie Missing Link). Łagodzący wpływ mogą mieć naturalne odżywki bogate w kwasy tłuszczowe Omega-3, siemię lniane czy olej lniany. Psy chroni się zarówno przed promieniowaniem słonecznym jak i mrozem, nie zaprzęga ich do pracy w ciężkich warunkach śniegowych.

Wielu weterynarzy zaleca kastrować psy dotknięte Coat Funk, jako że istnieje duższa szansa że po zabiegu ich futro w jakimś stopniu odrośnie. Malamut ponosi je kilka miesięcy, kilka lat, czasami zregeneruje się na zawsze, ale nigdy w pełnym stopniu.

Z rzadka stosuje się leczenie farmakologiczne, głównie z uwagi na to że przy zwykle jedynie kosmetycznych zmianach skórnych lepiej spisuje się suplementacja. Jako możliwe do stosowania w skrajnych przypadkach wspomina się Mitotan (zawiera go lek o nazwie Lysodren), męski hormon Metyltestosteron, hormon wzrostu a także Melatoninę, jednak wszystkie mają poważne działania uboczne i nie udowodniono ich trwałej skuteczności. Poza tym są trudno dostępne i drogie, dlatego weterynarze unikają przepisywania takiej kuracji.

Badania nad pochodzeniem choroby
Badania nad Alopecia X trwają od lat, głównie za sprawą funduszy zgromadzonych przez środowisko właścicieli Pomeranianów. Póki co ani przyczyny zachorowania ani dziedziczny charakter Coat Funk nie zostały naukowo udowodnione. Nieustannie trwa wymiana spostrzeżeń co do okoliczności pojawienia się w programie danej hodowli chorych psów. Obserwacje nie są jednak dość spójne by wnioskować z tego jednoznacznie przyczyny powstawania tej przypadłości.

Obecnie badacze mając na uwadze fakt, że postęp lub regres zmian ma związek z wahaniami hormonów płciowych, przyczyn choroby upatrują właśnie w nieprawidłowości endokrynologicznej. Do podobnych wniosków doszła dr. Jocelynn Jacobs-Knoll, prowadząca w 2000 roku badania nad chorobą stwierdzając u grupy badanych psów podobne, inne od normy stężenia czterech hormonów płciowych. Próba na której pracowała dr. Knoll była jednak zbyt niska by wyniki badań uznać za wymierne (5 psów z CF, 5 psów zdrowych).

Obserwacje wielu hodowców i weterynarzy dotąd wskazywały, że choroba pojawia się tylko u samców, a suki bywają jedynie bezobjawowymi nosicielami choroby. Taką tezę pod koniec lat 90tych postawił również AMRF (Alaskan Malamute Research Foundation – fundacja powołana do realizacji badań naukowych nad schorzeniami malamutów). Gen odpowiedzialny za jej powstanie miał znajdować się w Chromosomie X. Nie został jednak zidentyfikowany, a badania zarzucono z uwagi na wyczerpanie funduszy.

Obecnie mówi się o przypadkach suk, które wykazują objawy Coat Funk, a ma to miejsce po sterylizacji. Hodowcy wytłumaczenia szukają ponownie w obszarze układu hormonalnego. Wskazują na wzrost poziomu testosteronu jako przyczynę “aktywowania” choroby u suk. Według tj teorii suki więc nie tyle bywają nosicielami Coat Funk, co chorują bezobjawowo aż do momentu zmiany poziomu męskich hormonów płciowych.

Przedmiotem wnikliwych obserwacji jest ewentualny schemat dziedziczenia Coat Funk. Choroba ujawnia się zwykle po 2-3 roku życia, więc dotknięty nią pies często ma już potomstwo. W wielu przypadkach choroba ujawnia się w kolejnym pokoleniu. Na tej podstawie hodowcy zakładają że schorzenie jest dziedziczne i na wszelki wypadek wykluczają chore psy z hodowli. Bywa, że choroba przeskoczy jedno pokolenie, uaktywni się w kolejnym. Znane są jednak też przypadki, że potomstwo chorego psa (dzieci, wnuki, prawnuki) jest zdrowe, co jeszcze bardziej frapuje badaczy.

Podsumowując zgromadzoną wiedzę, schorzenie raczej na pewno ma związek z wahaniami poziomu hormonów płciowych, pozostaje pytanie czy skłonność do reakcji na ich zmianę jest uwarunkowana genetycznie, czy też mają na nią wpływ inne czynniki. Pytanie póki co pozostaje bez odpowiedzi.

Sugestie hodowlane
Coat Funk nie elektryzuje środowiska hodowców aż w takim stopniu jak Chondrodysplazja, choć w przeciwieństwie do niej regularnie dotyka współczesnych malamutów. Brak większego zainteresowania wynika z pewnością dlatego, że nie jest chorobą śmiertelną ani choćby powodującą cierpienie. Coraz częściej jednak zwraca się na nią uwagę, zadając pytania o los badań naukowych. Coat Funk może bowiem spowodować poważny problem w rasie, bo mimo, że nie ma wpływu na długość i jakość życia współczesnych malamutów, w naturalnych warunkach (Arktyka) byłaby chorobą śmiertelną, eliminującą z populacji psy nie posiadające naturalnej ochrony przed surowym klimatem. Hodowcy są więc zdania, że należy dołożyć wszelkich starań by choroby nie rozprzestrzeniać. Niestety jedyne co można obecnie zrobić to nie rozmnażać psów dotkniętych schorzeniem, a ewentualne potomstwo urodzone przed wykryciem choroby pilnie obserwować..

 

opracowała trustin

Żródła:
1. Understanding Coat Funk, Vicky Daitch, www.malamutehealth.org
2. Coat Funk, Jocelynn Jacobs-Knoll, DVM AMCA Newsletter, Nr 9/1993

Uprzejmie prosimy o wypełnienie ankiety

Czy ten artykuł był dla Ciebie przydatny ?






Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress
Copy Protected by Tech Tips's CopyProtect Wordpress Blogs.